Brzozowa to stara wieś Pogórza Rożnowskiego rozlokowana w cichej dolinie nad potokiem Brzozowianka. Jest to dogodne miejsce do wyjścia w masyw Suchej Góry leżący na południe od wsi. Przedłużeniem Suchej Góry na zachodzie jest masyw Styru, na wchodzie jej stoki opadają w dolinę potoku Kipsznianki. Dogodnym miejscem do pozostawienia auta jest obszerny parking koło późnogotyckiego drewnianego kościoła św. Mikołaja z końca XV wieku. Jest on wpisany do rejestru zabytków oraz znajduje się na szlaku architektury drewnianej województwa małopolskiego.
Spod kościoła udaję się za znakami żółtymi mijając pod drodze kilka zabudowań w tym starą drewnianą stodołę tak charakterystyczną w swojej bryle dla tych terenów. Ścieżka wspina się łagodnie ku górze osiągając pośrednią kulminację przy cmentarzu wojennym nr 184 okręgu VI. Jest to niewielki obiekt na planie czworoboku o drewnianym ogrodzeniu z wkomponowaną w niego kapliczką z początków XX wieku (powstała prawdopodobnie w 1902 lub 1922 roku). Nagrobki mające formę kamiennych steli z żelaznymi krzyżami ustawiono w regularnych odstępach. Brak jest tu tak charakterystycznego dla innych założeń cmentarnych tego typu punktu centralnego w postaci pomnika lub obelisku. Pochowani to polegli żołnierze armii rosyjskiej i austro-węgierskiej (więcej informacji patrz dział Cmentarze I Wojny Światowej).
Spod cmentarza roztacza się rozległy widok na okolicę. Kawałek za nekropolią na rozwidleniu dróg szlak żółty prowadzi prosto do ostatnich zabudowań, ja jednak posiadając starszą mapę na której nie uwzględniono zmiany przebiegu szlaku skręcam tutaj w prawo. Asfaltowa droga prowadzi między drzewami, później obok kilku zabudowań i wspina się pod krawędź lasu. W tej okolicy powinien znajdować się symboliczny pomnik żołnierzy Armii Krajowej, mi jednak nie udało się go odnaleźć. Być może tak jak i szlak, został on błędnie oznaczony na mapie. Warto się tu chwilę zatrzymać, gdyż roztacza się stąd ładny widok w kierunku północnym na wzniesienie Jurasówki i Wału.
W lesie odnajduję dawne oznaczenia szlaku. Nie są to jednak znaki typowe dla PTTKu, lecz nieco inne – być może był to niegdyś szlak gminny. Stara droga wyprowadza mnie na kulminacje obok gospodarstwa, a stąd jeszcze 50-100 metrów wąską ścieżką w dół do drogi i czarnego szlaku PTTK Zakliczyn – Sucha Góra. Droga podchodzi teraz pod kulminację Suchej Góry Zachodniej. Warto zboczyć tu z traktu pod świeży wyrąb skąd otwierają się ładne widoki na dolinę Jastrzębi oraz okoliczne pagóry. Przed węzłem szlaków można zatrzymać się na odpoczynek w obszernej wiacie przygotowanej przez Lasy Państwowe.
Wchodzę teraz w przysiółek Góry, gdzie znajduje się kilka gospodarstw oraz domków letniskowych wynajmowanych w sezonie. Jest to ujmujący zaciszny zakątek w pięknymi widokami. Począwszy od węzła szlaków wędruję teraz szlakiem zielonym oraz pokrywającą się z nim ścieżką przyrodniczą Ośrodka Edukacji Ekologicznej w Polichtach.
Opuszczając Suchą Górę Zachodnią zielony szlak sprowadza mnie przez las w dół na dość głęboką przełęcz przez którą wartkim nurtem przepływa silnie meandrujący potok. Nieco zaskakujący jest fakt, że na tej wysokości znajduje się tak płaskie i szerokie miejsce. Jest to efekt rozcięcia przełęczy i poszerzenia jej przez wodę w płaskodenną dolinkę. Musi być tu niesamowicie przyjemnie w upalne, letnie dni.
Szlak zielony mocno podrywa się z przełęczy ku górze i doprowadza mnie do osobliwości tej okolicy, a mianowicie do źródeł siarczkowych zawierających w swoim składzie siarkowodór oraz wielosiarczki wodoru (stąd nieprzyjemny zapach zgniłych jaj unoszący się w ich pobliżu). Pierwsze ze źródeł na mojej trasie do Źródło Geologów, ujęte w 2 betonowe kręgi i zadaszone. Obok znajduje się obszerna szopa z wanną oraz wielki kocioł do podgrzewania wody. Należy tu nadmienić, że wody te są wodami leczniczymi i są wykorzystywane lokalnie w balneoterapii w tychże „leśnych łazienkach”.
Kawałek dalej za Źródłem Geologów osiągam granicę lasu i docieram na szczyt Suchej Góry oraz do symbolicznej mogiły-kurhanu. Jest to pomnik postawiony w miejscu pochówku 2 partyzantów IV Kompanii „Ewa” i Batalionu „Barbara” AK Wiktora Bończyka „Piechocińskiego” oraz Tadeusza Czupiela „Zaskrońca”. Podczas niemieckiego ataku na pozycje partyzanckie 12 września 1944 roku „Piechociński” poniósł śmierć, a sam „Zaskorniec” kopał mu grób. Jednak i on tego samego dnia został śmiertelnie ranny. W wyniku tego zdarzenia obojga pochowano w jednym grobie. W 1945 roku szczątki poległych zostały ekshumowane i przeniesione na cmentarz w Tarnowie-Mościcach. Symboliczna mogiła przywołuje swoją formą inne upamiętnienie lecz z I Wojny Światowej pozostające dziś poza granicami naszego kraju – Krzyż Legionów na Przełęczy Legionów w Gorganach.
Przy pomniku opuszczam zielony szlak i podążam teraz za oznaczeniami żółtej ścieżki przyrodniczej. Aby dotrzeć do kolejnego źródła siarczkowego - Źródła Jacka - należy w miejscu, gdzie ścieżka przyrodnicza skręca w lewo pod kątem prostym pójść słabo widoczną drogą na wprost jakieś 100-150 m. Pod dojściu do kolejnej drogi skręcić w prawo i iść jakieś 50 m w górę wzdłuż widocznego po lewej stronie potoku. Na łuku drogi wyprowadzającej z lasu należy pójść prosto. W tym miejscu na drzewach pojawiają się oznaczenia doprowadzające do źródła.
Źródło Jacka położone jest w korycie potoku. Ma ono formę mis skalnych o niewielkiej głębokości z których wypływa lecznicza. Oprócz zapachu, charakterystycznym elementem źródeł jest ich zabarwienie – w misie na dnie jest ono czarne bądź fioletowe, natomiast w miejscach płynących lub płytszych białe – wynika to z żyjących tu bakterii siarkowych.
Ostatnim punktem spaceru pozostało dotarcie do 3 źródła – Źródła Paweł. Dotrzeć jest do niego stosunkowo łatwo, gdyż znajduje się tuż przy żółtej ścieżce przyrodniczej. Podobnie jak pozostałe ma kształt owalnej misy z której wypływa woda. Wszystkie źródła są pomnikami przyrody nieożywionej podlegającej ochronie.
Do Brzozowej wracam przez przysiółek Wilcza Góra bez szlaku (choć na mapie jest, lecz fizycznie został zmieniony jego przebieg) już w promieniach zachodzącego marcowego Słońca.





































0 komentarze:
Prześlij komentarz